poniedziałek, 4 marca 2013

Sonja do Arii

Hmmm... Niech się zastanowie...- powiedziałam i zaczęłam myśleć.
-No to zacznijmy od tego, że kiedyś należałam do innego stada i moi rodzice byli w nim parą alfa.
Pewnego wieczoru bawiłam się na polanie. Miałam wtedy ok 1,5/2 lata. Nie znałam wtedy jeszcze wszystkich moich mocy i nie wiedziałam jak ich używać.
Weszłam do wody i bryzgałam nią na wszystkie strony. Nagle od tyłu naszedł mnie mój dawny przyjaciel Lucian. Zaczeliśmy się bawić, aż nagle objawiła się moja ostatnia moc. Było to ciskanie błyskawicami. zanurzyłam łeb w wodzie i wypuściłam niechcący błyskawicę. Mi nic się nie stało, ale Lucian dostał ni źle prądem.-zaśmiałam się.- nie był na mnie zły. Potem ciągle to wspominaliśmy...- rozmarzyła się na chwilę.
-Interesująca historia-powiedziała Sasha- Ale wydaje mi sie, że powinnyśmy już wracać do domu, robi się późno.
Wstałyśmy więc z trawy i ruszyłyśmy każda w swoją stronę.

<Aria?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz